Ciągle powtarzam, że nie istnieje u mnie takie pojęcie jak "ulubiony". Nie potrafię wskazać ulubionego dania, filmu czy miasta. To samo tyczy się artystów. Potrafię jednak wskazać grupę kilku na których pracę lubię patrzeć i dziś chcę się tym z Wami podzielić. Będą to współcześni, żyjący artyści z całego świata, których możecie też spotkać na facebooku czy innych mediach społecznościowych. Codziennie odkrywam nowych, więc myślę, że to dobry pomysł na cykl postów.
Kolejność jest całkowicie przypadkowa, nie świadczy o tym, że kogoś lubię bardziej, a kogoś mniej. Po kliknięciu w nazwisko w nowym oknie otwiera się fanpage artysty na facebooku.
- Paula Bonet, pochodzi z Portugalii i obecnie ma 34 lata, choć osobiście dałabym jej o 10 mniej. Nie tylko ze względu na jej bardzo świeżą urodę (rude włosy, duże oczy, mały nos, naprawdę piękna kobieta), ale też tematykę jej prac. Bardzo często wykonuje ilustracje przedstawiające się bardzo dziewczęco, czyli portrety (często autoportrety) zakomponowane z motywami kwiatowymi czy zwierzęcymi (lisy, jelonki, ptaki). W jej pracach bardzo charakterystyczne są włosy- postacie są poczochrane lub się nimi bawią. Technika jaką się posługuje jest mieszana i głównie to ołówek, akwarela i programy graficzne.
- Conrad Roset to około trzydziestoletni Hiszpan o zaskakującym stylu. Gdy trafiłam na jego prace byłam przekonana, że wyszły spod kobiecej, może trochę cięższej ręki. Jego prace są bardzo skrótowe, często wyglądające na niedokończone, przez co intrygujące i rozpoznawalne. Tematyka to przede wszystkim studium ciała i twarzy kobiet, często w kompozycji z kwiatami. Barwy jakich używa są nasycone i ciepłe. Na pierwszy rzut wyglądają jak przypadkowe plamy, jednak każda kropka postawiona jest świadomie. Posługuje się głównie akwarelą, gwaszem, tuszem i programami graficznymi
- agnes-cecile, a rzeczywiście to Silvia Palissero. Jest moją imienniczką jak i rówieśniczką ('91). Pochodzi z Włoch. Na Youtube (LINK) prowadzi kanał, gdzie do dodaje filmiki na których maluje swoje prace i jest jedną z najczęstszych inspiracji młodych akwarelistów-portrecistów. Jej prace są bardzo emocjonalne, często przedstawiają smutne, zamyślone postacie. Maluje akwarelą i rozrzedzonym akrylem.
- Tran Nguyen, urodziła się w Wietnamie, dorastała w Stanach Zjednoczonych. Jej prace przede wszystkim wykonane są przy użyciu kredek i charakteryzują się zimnymi barwami z przewagą zgaszonych błękitów. Kojarzę ją najbardziej z pracami, gdzie jej postacie, nienaturalnie wielkie, siedzą między budynkami, leżą, obejmują je czy niosą budowle w plecaku. Motywy roślinne na jej pracach przeplatają się z geometrycznymi kształtami, co tworzy lekko surrealistyczne tło dla całkiem zwyczajnych twarzy. Kojarzy mi mi się to z Krainą Czarów do której trafiła pewna Alicja.
- Stella Im Hultberg urodziła się w Korei Południowej, później mieszkała w Seulu, Hong Kongu, Tajwanie, by ostatecznie osiąść w Kalifornii. Studiowała wzornictwo. Karierę artystyczną rozpoczęła 2005 roku. Kolejna artystka zajmująca się portretem. Jej postacie mają charakterystyczne fryzury i ten ich kształt jest punktem odniesienia do kompozycji. Na każdym obrazie pojawia się zmysłowa brunetka o nieobecnym spojrzeniu, z małym noskiem, wydatnymi ustami i skórze tak jasnej, że wydaje się błyszczeć Jej ilustracje są subtelne, eteryczne i jednocześnie trochę przerażające.
Prace wszystkich wyżej przedstawionych artystów można kupić w Internecie w formie wydruków czy też w albumach. Niektórzy sprzedają swoje grafiki na koszulkach, poszewkach na poduszki czy innych gadżetach jak case na telefon. Jeżeli jesteście zainteresowani to śledźcie ich wpisy na facebooku.































